3 stycznia 2015

291.28 metrów nad ziemia. Listopad. Thanksgiving. Tiago i rozmowy o fizyce. Zolta kurtka. Szafa grajaca. "With a little help from my friends". Eko fajki. Te male domki niedaleko jeziora, duzo dzialek, trawy i szczekajacych psów. Desperados. 28-08 w kartach (dla mnie kolejny rok z rzedu).Loch Ness po ciasteczkach wychodzacy z Lerchenauer
Chiemsee, pomost w krzakach wsrod prywatnych terenów bogatych Niemców, Jewel, guitara Adiego, Arek Lemieszek, Marcin wczytujacy sie w Gre (nowy styl, nowe zachowanie). Pozniej Chiemsee z cala moja rodzina, troche na krzywy ryj.
Starnberg na rowerach, Blackberry, blackberry!, Aska, Home. 
W ogole, Aska na longboardzie zrobionego z pufy.
Pieróg Party. Lozko z poduszek na podlodze. 
Hello, hello!


Zaczne od Chorwacji, bo najprosciej. Wszyskie braki (dla mnie) logicznych rzeczy. Kazda czarna sobota, albo piatkowe fochy. Niechec do wychodzenia z domu, najlepiej zawsze pod koldra. 
Kasa, brak kasy. 
Zgoda, brak zgody.

Diablo co rano o 7:07, kiedy trzeba bylo isc do lazienki, albo kuchni zeby napic sie kawy. Janusch i jego krzyki, docinki i ponizenia, wszystkie zle slowa i pomsty do nieba. 
Najlepszy kebab swiata i Maß za 4.50€. 

Nawet nie pomaranczowe kolumny, zwisaja mi one. Z nimi akurat mam zle, puszczalskie,niepelnoprawne skojarzenia. 
Wole wszyskie smutki i Sbany, ktorymi nie pojechalam do domu.

Jest wiele rzeczy o ktorych nie pamietam. 
Falafel, nie falafel.

2015, jestem najszczesliwsza Kaja na swiecie. I przy kazdym oddechu odbija mi sie to wszystko, o czym (nie) napisalam.

***

1) Przestac co 15min sprawdzac swój brzuch w lustrze.
2) W kazdym miesiacu podjac jakies wyzwanie (poczawszy od Plank Challenge, porzez Squat Challenge, a potem to juz moze nawet byc Muffin Challenge, albo Be Nice Challenge. Nie o zdrowie chodzi, tylko o konsekwencje!).
3) Znalezc nowe, puchate MMZ. Przestac planowac i liczyc na cokolwiek. Singielstwo, nie singielstwo. Co ma byc to bedzie. Yolo tez dobre, tylko za daleko.
4) Przestac uzywac cukru (nie dla chudosci, tylko zdrowia).
5) Co miesiac sciagac z internetów jakis nowy album (vivat piracenie!). Brakuje mi nowej muzyki.
6) Przynajmniej raz w miesiacu chodzic do kina.
7) Przestac skreslac ludzi z jakichstam urojonych powodów. 
8) Be less bitchy (CO ROKU to postanawiam, wciaz sie jeszcze nie udalo ^^)
9) Sprawdzic sie w roli druhny na slubie Olgi.
10) Jesc mniej warzyw, a wiecej normalnego jedzenia. 

What a time
to pick a fight
The world is full
of those tonight
I looked at you
you stole my life
but here is it a simple task

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz